Delilah, Kanye i Paolo Nutini, czyli snookerowa playlista

higgins

My, my, my oraz why, why, why – jakże adekwatne słowa do aktualnego statusu Marka Williamsa w Crucible Theatre… „Borsuk” został zmieciony w pierwszej rundzie w derbach Walii 2 do 10 przez Matthew Stevensa. Pozostało zatem powiedzieć papa i zadać sobie pytanie dlaczego… ale równie dobrze można to zaśpiewać! A tak się składa, że biesiadne wykonanie frazy  „why, why, why” znajduje się w piosence, którą Mark Williams wybrał jako „walk on music” – nieśmiertelnej „Delilah” Toma Jonesa. Przypadek? Oczywiście, ale moją dźwiękową duszę skłania to do przyjrzenia się muzyce, którą finaliści MŚ postanowili uczynić swoim towarzyszem przy wchodzeniu na arenę w Crucible.
Mark Selby po raz kolejny wybrał piosenkę zespołu Kasabian – tym razem jest to „eez-eh”. Wybór aktualnego mistrza świata nie był trudny do przewidzenia, wszakże od lat wiadomo, że zna się i lubi z muzykami tego zespołu. A w „eez-eh” zwraca uwagę fraza „I got the feeling that I’m gonna keep you up all night”. Ekhm. Znając Selby’ego – rzeczywiście, wielce prawdopodobne 😉

Aż podskoczyłam na widok dwóch utworów, które znalazły się na tegorocznej liście. Kiedy wielokrotnie zastanawiałam się, jaka piosenka dobrze brzmiałaby na wejście, zawsze do głowy przychodzi mi Kanye West z Rihanną i „All of the lights”. Pozycja być może z gatunku mało ambitnych, ale rrrany, jak ten dęty początek idealnie majestatycznie brzmi, żeby właśnie przy jego akompaniamencie gdzieś wejść…

I właśnie ten utwór pojawił się na liście obok nazwiska Judda Trumpa. Zdążyłam się zatem podekscytować, a tymczasem jakież było moje zdumienie i jakiż wielki był zawód, kiedy Judd wkroczył na arenę przy dźwiękach czegoś równie mało ambitnego, za to pozbawionego walorów dętych. Cóż. Pasowało do naszywki Burger Kinga.

Zawodnikiem, którego wybór muzyki absolutnie mnie zachwycił, jest w tym roku John Higgins. Szkot postawił na szkocką młodą gwiazdę i wybrał utwór „Iron Sky” Paolo Nutiniego. Tak, nie pomyliłam się – Paolo Nutini, choć nazwisko nie brzmi, jest ze Szkocji. Szkotką jest jego matka, ojciec natomiast jest Włochem, stąd egzotyczne brzmienie. W Polsce Nutini na szersze wody wypłynął jakoś rok temu z singlem „Scream (Funk My Life Up)” i co mogę powiedzieć… niech żegluje, bo jest świetny. Brawo, brawo John Higgins. Dla mnie muzycznie wygrał mistrzostwa.

Dwaj zawodnicy do sprawy muzycznej podeszli iście boksersko, i to boksersko w wydaniu najlepszym, bo braci Kliczków. Nie, Ukraińcy nie zaczęli śpiewać, ale Robin Hull wybrał „Hells Bells” AC /piorun/ DC, towarzyszące zwykle na wejście Witalijowi, Stuart Bingham zaś „Can’t stop” Red Hotów, do którego na ring wkraczał Władimir.

Nie trzeba słuchać niektórych utworów, żeby się uśmiechnąć na myśl o tym, kto do nich wkracza. Wystarczy spojrzeć na tytuły. Anthony McGill – „This Charming Man” by The Smiths. No nie da się ukryć 🙂 Ronnie O’Sullivan – „The Changing Man” by Paul Weller. Wystarczy przeczytać „Running”, żeby zrozumieć. Jamie Jones – „Sexy and I Know It” by LMFAO. Można polemizować, ale nie można odmówić poczucia humoru. Podobnie jak Robertowi Milkinsowi z jego „I’m a Cider Drinker” by The Wurzels. Na żart nie zdecydował się Robbie Williams i nie wyszedł do żadnego utworu Robbie’ego Williamsa. Szkoda.

Ali Carter wychodzi do „Spectrum” Florence and the Machine. „We are shining,
and we’ll never be afraid again”. Nie wymaga komentarza.

Przez lata zawodnicy wybierają piosenki, które akompaniują im, kiedy zbiegają po czerwonych schodkach. Tylko niektóre połączenia osobowo-muzyczne zapadają w pamięć, ale mnie szczególnie tkwią w niej dwa. Dominic Dale wychodzący do „La donna è mobile” Verdiego, Dale znany z talentu do operowego śpiewu i do tego Dale, którego dopiero co porzuciła jego donna.
I przede wszystkim Ronnie O’Sullivan, któremu przez jedne ze zwycięskich mistrzostw towarzyszyło „Let me entertain you” wspomnianego już Robbie’ego Williamsa. To grało. I on grał wtedy jak z nut.

A, i od razu mówię, że snookerzysta też „è mobile”, zatem nie ręczę za to, że ktoś niczym Judd nie zmienił w ostatniej chwili swoich preferencji 😉
ms

4 myśli nt. „Delilah, Kanye i Paolo Nutini, czyli snookerowa playlista

  1. iwi

    Snookerzyści słuchają i wybierają naprawdę dobrą muzykę 😉
    Zazdroszczę Selbiemu takich znajomości 😉 i także od pewnego czasu jestem zafascynowana Paolo Nutini.;)

    Odpowiedz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *